- Czy narcyzm jest niebezpieczny?
- Gdzie sięga granica narcyzmu?
- Jak wygląda związek z osobowością narcystyczną?
- Czego możemy się spodziewać w kontaktach z narcyzem?
- Jak wygląda życie narcyza?
- Czego boi się narcyz?
Przyczyny narcyzmu i wiele więcej…
Praktycznie każdy zna piosenkę „Narcyz się nazywam” zespołu Łzy, nieraz nucimy sobie ją pod nosem, gdy mamy kontakt z osobą opisaną w tekście piosenki…
„To ja, Narcyz się nazywam
Przepraszam i dziękuję – ja tych słów nie używam
Jestem piękny i uroczy – popatrzcie w moje oczy
Jestem przecież najpiękniejszy, a na pewno najskromniejszy
To ja, Narcyz się nazywam
Powodzenia oraz proszę – ja tych słów nie używam
Jestem śliczny jak kwiatuszek, który wabi setki muszek
Niepotrzebne mi podboje, aby wszystkie były moje (…)” doskonale oddają pierwotną naturę narcyza, ale głębia osobowości narcystycznej jest bardziej zawiła i bardziej niebezpieczna. Osobowość narcystyczna przez wielu specjalistów kwalifikowana jest jako wysoce trudna.
Kim jest narcyz?
Słowo „narcyz” zyskało na popularności dzięki greckiej legendzie – „mit o Narcyzie”, który zakochał się w swoim odbiciu. Przeświadczony o swojej wyjątkowości popadł w samouwielbienie.
Używając określenia „narcyz” często błędnie przypisujemy go tylko i wyłącznie do ludzi, którzy uwielbiają zwracać na siebie uwagę, górują w towarzystwie, a ich marzenia dotyczą ciągłego lansu i popularności. Jednakże tak ograniczone definiowanie tego typu osób bywa bardzo mylne.
Jak rozpoznać osobowość narcystyczną?
Osobowość narcystyczna to coś więcej niż zakochany w sobie „narcyz”. Tego typu osobom zależy tylko i wyłącznie na sobie, na zaspakajaniu tylko swoich potrzeb.
Charakteryzują się mocnym i jednocześnie niezwykle rozdętym ego. Bywają profesjonalistami manipulacji – uwaga należy się tylko im – by osiągnąć cel będą oszukiwać i kłamać, nic ich nie zatrzyma. Wygórowane mniemanie o sobie, to jedna z wielu wad charakteru samolubnego narcyza. Wszystko jednak to, zależy od stopnia nasilenia tego typu zaburzenia.
Narcyz to koś więcej niż tylko egoista – to „antypatyczny egocentryk„. To on jest najmądrzejszy, najładniejszy i to on zapanują nad ludzkością. Narcyz sięga zawsze wyżej, mimo braku wykształcenia – będzie fachowcem w każdej dziedzinie i bez jakiegokolwiek skrępowania będzie szeregował innych, a przy okazji uważał ich za idiotów i głupków. Narcyz to mistrz w tłamszeniu innych – zniewoli, zmiesza z błotem, aby tylko okazać swoją tyranistyczną wyższość.
Kim jest narcystyczny psychospołeczny dręczyciel?
Psychospołeczni dręczyciele wykorzystają każdą słabszą jednostkę, by pokazać swoją władzę i siłę – swą niewiarygodną moc. Zgryźliwość i obojętność to ich druga natura. Nikt i nic się nie liczy. Ich skrajności mają swoje korzenie w dzieciństwie.
Narcyzm w dużej mierze jest uzależniony od faz rozwojowych i od tego jakie czynniki miały wpływ na kształtowanie się osobowości .
Gdy Joanna zatrudniła się w prywatnej firmie projektowej – myślała, że wygrała los na loterii. Posada asystentki z dobrym wynagrodzeniem, do tego samochód służbowy i telefon najnowszej generacji. Jej pracodawczynią była wysoka, pełna wdzięku czterdziestoletnia bizneswoman.
Szefowa nie tylko była atrakcyjna, ale również bardzo wymagająca. Każda poprzednia asystentka niewytrzymała z nią ani jednego miesiąca – każda forma sprzeciwu, bądź brak dezaprobaty jej wygórowanej osoby kończyło się zwolnieniem. Kobieta sukcesu jak zwykli ją nazywać pozostali członkowie firmy nie ograniczała się w słowach – nieraz wygłaszała pogardliwe uwagi na temat głupoty i niekompetencji swoich podwładnych. Publiczne znieważenia to chleb powszedni w jej firmie. Choć podświadomie wiedziała, że brak tak profesjonalnej ekipy, którą zatrudniała dałby początek końca jej ukochanej firmie.
Jej zachowanie nie było tylko taktyką, było również jej życiem – jej sposobem na codzienność, na jej wyjątkowość w tym szarym świecie. Joanna starała się jak mogła zaspakajać każdą zachciankę „królowej”, jednocześnie każdego dnia chwaląc jej wyjątkowość.
Gdy wymarzona praca stała się całodobową udręką, dziewczyna zaczęła się bać przyszłości. Codzienne poniżanie i udowadnianie jej niższości, wyniszczały dziewczynę. Współczucie i wyrozumiałość nie istniało. Zła kondycja psychiczna asystentki niebyły ograniczeniem wręcz nie istniała. Gdy Joanna zachorowała pracodawczyni kazała jej przyjechać do biura i zaparzyć jej kawę, której później nie wypiła. Gdy dziewczyna złamała nogę w trakcie robienia zakupów dla bizneswoman, ta wykrzyczała jej nieudolność prosto w twarz.
Joanna była zrujnowana nie tylko psychicznie, ale również fizycznie. Jej zdrowie było mało ważne – przesiąknięta słowami szefowej uwierzyła w swoją zbędność. Przekonana o swojej beznadziejności targnęła się na swoje życie – próba samobójcza była nieudana, a dziewczyna dzięki długoterminowemu leczeniu odzyskała spokój i pewność siebie. Natomiast narcystyczna szefowa szybko znalazła następcę Joanny, a jej próbę samobójczą tłumaczyła brakiem oddania i niższością intelektualną.
Wieści na temat cudzych chorób, pomyłkach, czy potrzebach są dla nich dowodem słabości – co tylko utwierdza ich w tym, że są kimś lepszym. Ograniczenia – „a co to jest?” Nic ich nie ograniczy w chorej selekcji. Wszystko będzie mało ważne – to oni są najważniejsi.
Jak wygląda codzienność z narcyzem?
W kontaktach z tym osobami możemy wyczuć, że mają nas za nic. Dla nich najważniejsze jest abyśmy zwracali cała swoją uwagę tylko na nich, na ich potrzeby, czy pragnienia, a do tego tańczyli jak oni nam zagrają.
Historia pokazuje wiele takich niebezpiecznych narcystycznych osobowości, które są wśród nas – guru sekty, który miał się stać bogiem dla ludzkości zapragnął krwi swoich oddanych na cześć jego osoby. Zginęły setki ślepo zapatrzonych ludzi w przeświadczeniu wyjątkowości swojego mistrza.
Jako „pępki świata” potrafią mydlić innym oczy, ale ich prawdziwa natura i tak kiedyś wyjdzie na jaw. Jako nieświadome jednostki, w tym niebezpiecznym świecie pełnym skomplikowanych i trudnych osobowości uczymy się na co zwracać uwagę. Każdego dnia przyswajamy nową wiedzę – każda informacje jest dla nas niezwykle ważne, by móc obronić się przed tego typu „skrajnościami”.
Gdy narcystyczny pracodawca dzwoni do swojego podwładnego z dużą ilością pytań o jego zdrowie – to nie dla tego, że martwi się o jego samopoczucie, ale dlatego, aby dowiedzieć się kiedy w końcu wróci do pracy. W końcowym etapie rozmowy zawsze wyczujemy zniecierpliwienie w głosie, a dialog na pewno zakończy się pytaniem: „to kiedy wróci Pan/Pani do pracy?”
Przykładów narcystycznych pracodawców możemy znaleźć niewiarygodną ilość. Każdy narcyz będzie rządny władzy i bez opamiętania będzie do tego dążył. Nic go nie ograniczy w osiągnięciu wyznaczonego celu. Wysokie stanowiska są dla nich …przecież to oni jako jedyni na całym świecie mogą pokierować ludźmi…
Jak wygląda związek z narcyzem?
Związki z osobami narcystycznymi należą do wyjątkowo trudnych i skomplikowanych. Związek dwojga bliskich sobie osób polega na równości i miłości, ale nie dotyczy to narcyza – w związku liczy się tylko on i jego potrzeby. Partner stanowi tylko dodatek do tego, by on mógł osiągnąć swój cel – ma dostarczać mu tego czego on potrzebuje, na czym mu zależy. Wszystko to oczywiście zależy od stopnia fascynacji własną osobą.
Małżeństwo Mirki i Wacława właśnie do takich należało – do wyjątkowo trudnych. Wacław jako narcyz był przekonany, że wszystko mu się należy. Wierzył, że nie musi pracować tak ciężko jak inny, że wolno chodzić mu na skróty – „po trupach do celu”. Zasady go nie dotyczyły.
Gdy starał się o względy Mirki był fascynującym i uroczym dżentelmenem. Długo nie pozwolił się kobiecie zastanawiać – oświadczył się po pierwszym miesiącu znajomości, a w drugim jechali już do ślubu.
Już dzień po ślubie Wacław pokazał swoją prawdziwą twarz – „kobieta zdobyta…będzie robić, to co ja chce i jak ja chce…”. Nie liczył się z nią, to on ma potrzeby. Gdy Mirka zaszła w ciążę i stosunki seksualne niebyły tak częste, jak na to liczył Wacław szukał pocieszenia.
Doskonały manipulator miał wiele kochanek „na jedną noc”, gdy cała sprawa zaś wyszła na jaw on nawet nie poczuwał się do winny. Jako narcyz nigdy nie uważał, że postępuje niewłaściwie. W jego przekonaniu miał pełne prawo robić to, co robił i był niezwykle wściekły gdy ktoś wytykał mu jego niestosowne zachowanie. Jak mawiał – „mam silne potrzeby seksualne, ona musi to zrozumieć”.
Zawsze czuł, że może robić to, co mu się podoba, a słowa „nie”, bądź „przestań”, to tylko drobne przeszkody, które należy ignorować. Nie znał granic. Przez wiele lat udawało mu się manipulować żoną – gdy znalazł się nad przepaścią z niezwykłą precyzją wmawiał Mirce, że to jej wina – dostatecznie za mało go przytulała, rzadko okazywała mu czułość, choć wszystko to było dalekie od prawdy. Nieraz potrafił powiedzieć jej, że „kucharka z Ciebie żadna” choć podświadomie wiedział, że nigdy nie jadł tak dobrego obiadu.
Słaba psychicznie kobieta wybaczała mężowi każdą zdradę, każde złe słowo – starała się jeszcze bardziej i jeszcze bardziej… i nigdy niebyła zbyt dobra dla niego… Gdy trafiła na terapię miała za sobą 30 letni staż małżeński z narcyzem. Dzięki terapii nauczyła się żyć dla siebie i ignorować „zdziadziałego narcyza”…
Narcystyczni ludzie tak jak w opisanej historii charakteryzują się bezgranicznie wysokim mniemaniem o sobie i nie respektują wyznaczonych granic. Postrzegają inne osoby jako marionetki – każdy będzie tańczył, tak jak narcyz im zagra.
Gdy Zygmunt poznał Michalinę uznał, że trafiła mu się wygrana na loterii. Nic bardziej błędnego. Michalina umiała trzepotać tak rzęsami, że mężczyzna zwariował na punkcie długonogiej, pełnej kobiecych kształtów blondyneczki. Michalina potrafiła zadzwonić do zakochanego mężczyzny o 03:00 nad ranem, by powiedzieć mu, że ma ochotę na szampana. Zygmunt z prędkością światła spełniał jej każdą zachciankę, a zawsze było mało. Pragnęła nowego samochodu – dostała go, pragnęła nowego mieszkania – za dwa dni się przeprowadzała… i tak byłoby w nieskończoność gdyby nie prezent urodzinowy.
Otrzymała od Zygmunta brylanty, a jej reakcja była bezcenna – „a gdzie diamenty?” Brylanty, które kosztowały go majątek (sprzedażą firmowych udziałów) zaważyły na ich związku. Mężczyzna zerwał wszelkie kontakty z narcystyczną Michaliną.
Jak rozpoznać patologicznego narcyza?
Wybitny konsultant FBI specjalizujący się w komunikacji niewerbalnej Joe Navarro nawołuje: „niekiedy trudno rozpoznać narcyza, gdyż bywają oni inteligentni, interesujący, nawet fascynujący, nieraz wręcz sprawiają wrażenie wszechmocnych. Potrafią oczarować tych, którzy mogą im pomóc, ale w końcu odkrywają swoje prawdziwe oblicze.
Czasami jawny pokaz arogancji, pyszałkowatości i nadęcia mogą dać nam do myślenia i pomóc zorientować się w sytuacji. Narcyzi bywają wyniośli, protekcjonalni i zdystansowani, przez co czujemy niesmak. (…)
Ponieważ zdolność odczuwania empatii przez narcyzów jest dramatycznie ograniczona, kojarzą się nieco z „półludźmi”, którzy szukają kogoś, kto będzie gotowy ich dopełnić. Kiedy już znajdą taką osobę, sytuacja rozwija się zawsze w ten sam fatalny sposób, gdyż nikt nie zdoła dopełnić narcyza.”
Pragnienie sławy i uwielbienie jego osoby jest silniejsze niż jakikolwiek uczucie drugiego człowieka.
Ze skrajnie niebezpiecznymi osobowościami narcystycznymi mamy do czynienia w momencie gdy wygórowane ambicje graniczą z psychozą, czyli skłonnością krzywdzenia innych osób. Jeśli ich zadowalamy to znaczy, że jesteśmy im potrzebni, zaś gdy stajemy się przeszkodą należy nas zniszczyć i porzucić… Jeśli doświadczymy takich negatywnych emocji nigdy nie powinniśmy ich lekceważyć.
Osobowości narcystyczne uwielbiają poniżać i upokarzać – robią to w pracy, na zakupach, czy w domu. Rodzina, miłość, wierność – oni nie rozumieją tych słów. Dla nich miłość zawsze będzie warunkowa – „coś za coś”.
Bliscy często czują się bezwartościowi – narcyz zawsze stoi na piedestale wartości rodziny. Narcystyczny rodzic może traktować swoje dziecko jak marionetkę, które ma przysłużyć się do budowania jego „nieskazitelnej osoby”. Jeśli zaś dziecko nie spełnia jego oczekiwań odtrącają go, dostrzegając w nim tylko i wyłącznie problem. Bywa również tak, że narcystyczni rodzicie traktują swoje dzieci jako darmową siłę roboczą – wykorzystując ich bezwarunkową miłość. Dzieci często walczą o względy skrajnych rodziców, nie rozumiejąc odtrącenia. Wyjątkowo przykre, ale niestety prawdziwe.
Co to jest „uraz narcystyczny”?
Mamy również do czynienia z osobnikami, które wychowują swoje dzieci na własny wzór zaszczepiając w nich naturę narcystyczną. Pamiętajmy – „Nie powinniśmy oczekiwać kwiatów tam, gdzie zasadziliśmy i podlewaliśmy chwasty.” W tym wypadku mamy do czynienia z „urazem narcystycznym”.
Jak postępować w kontaktach z narcyzem?
Narcystyczne osobowości można spotkać wszędzie – należy być niezwykle czujnym. Gdy stworzymy związek z narcyzem w pierwszej kolejności pomyślmy o sobie i najbliższych.
Nauczmy się trzymać dystans – choć bywa to trudne, ale postaraj się wytyczać granice. Nigdy nie wmawiaj sobie błędów i ułomności o których mówi narcyz. Nigdy nie bierz sobie do serca słów pogardy – to jest forma manipulacji. Jeśli jest to możliwe, utrzymujmy dystans – nauczmy się opanować pewne tajniki unikając zniewolenia, czy wyniszczenia.
Przede wszystkim pomyślcie o sobie dla dobra najbliższych, poszukajcie pomocy u specjalisty. Nauka form radzenia sobie w nietypowych momentach i zrozumienie istoty zaburzenia, to krok w stronę lepszego jutra…
Jeśli natomiast w znacznej mierze zauważyłeś u siebie te cechy to już wykonałeś/aś pierwszy krok w kierunku lepszego samopoczucia. Zawalcz zatem o siebie i o swoją rodzinę. Pamiętajmy leczenie jest długie i niezwykle skomplikowane – odbudowanie realnego i rzeczywistego „Ja” pozwoli silnej osobowości narcystycznej odejść. Niekiedy przed nami długa droga do zmiany, ale zapewniam, że warto odmienić swoją osobowość dla dobra samych siebie, jak i najbliższych.
Rodzą się pytania, rodzi się potrzeba szukania pomocy – nigdy nie ignorujmy własnych potrzeb… Szukajmy pomocy dla siebie i dla swojego narcystycznego partnera, znajomego, czy rodzica…
Czy spotkałeś/aś kiedyś osobowość narcystyczną? Jak się czułeś/aś w kontaktach z narcyzem?
Czy od razu udało Ci się rozpoznać jego zamiary?






