psychologia.zycia@onet.pl

Czego szukasz?

PSYCHOLOGIA KONFLIKTU

TOKSYCZNI LUDZIE – jak wyznaczyć granice?

7 min czytania

Agnieszka Zblewska · Psychology of Life

Czy po spotkaniu z tą osobą czujesz się dziwnie wyczerpany/a, choć nie wydarzyło się nic szczególnego? Czy bywa, że rezygnujesz z własnych potrzeb tylko po to, by nie narażać się na jej niezadowolenie? Czy masz wrażenie, że ta relacja po cichu Cię osłabia, choć nie zawsze potrafisz wskazać konkretne słowa czy sytuacje? Czy zdarzyło Ci się myśleć: „Może przesadzam”? A potem jednak czujesz, że coś w tej znajomości Cię wyczerpuje – z dnia na dzień coraz bardziej? To mogą być sygnały, że masz do czynienia z osobą wykazującą się toksycznością. Taką, której wpływ na Twoje życie nie jest od razu widoczny, ale zostawia ślad…

Każdy z nas choć raz spotkał człowieka, przy którym czuł się słabo – i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Bywa, że ten wpływ trudno uchwycić, bo nie chodzi o otwartą agresję, ale o coś znacznie bardziej subtelnego. O sposób mówienia, spojrzenia, unikania, umniejszania… To właśnie w takich kontaktach pojawia się zjawisko, które potocznie określa się jako kontakt z „wampirem emocjonalnym”. Ale tak naprawdę chodzi o kogoś, kto ma umiejętność rozbrajania naszych emocjonalnych granic.

Obcując z taką osobą na co dzień – powoli tracimy kontakt z własną siłą. Przestajemy ufać swoim reakcjom. Nasze „czuję, że coś jest nie tak” zostaje wyśmiane lub zbagatelizowane. Prawda zanika. Kłamstwo przybiera znajomą twarz. Trzeźwość znika – choć nie wypiliśmy nawet kropli alkoholu.

Bywa, że osoby wykazujące się toksycznością nie znają, ani nie mają żadnych granic. Wszystko jest dla nich – dlatego będą żądać i brać, ile dusza zapragnie.

Powiedziałabym po prostu: „UCIEKAJ”, ale nie tędy droga. Nie można uciec od osób przypominających emocjonalne wampiry, bo bywa, że jest ich po prostu za dużo. Gdziekolwiek nie będziemy, znajdzie się ktoś, kto zechce nas wykorzystać. A dopóki nie nauczymy się wyznaczać granic – będziemy tańczyć tak, jak on nam zagra.

Czas to zmienić – czas zmienić siebie i nauczyć się paru bezcennych sposobów na osoby, które przekraczają nasze granice.

Jak postępować z ludźmi, którzy zachowują się toksycznie?

  • STANOWCZE NIE

Właśnie teraz chcę Ci udowodnić, że masz prawo do asertywności, a w kontaktach z osobami wykazującymi się toksycznością – nawet do zdrowej egoistyczności. Naucz się wypowiadać stanowcze „NIE”! Początki bywają trudne, ale zapewniam – z czasem to „NIE” stanie się Twoją ulubioną przekąską. Uwierz – zasmakuje Ci bardziej, niż myślisz. Nie musisz się tłumaczyć ze swoich decyzji. Najlepiej zakończyć rozmowę na prostym „NIE”, bo – jak pewnie dobrze wiesz – z osobami przekraczającymi granice nie warto wdawać się w tłumaczenia.

Kolejna rada? Zero zaangażowania. Bez względu na to, co mówią – wykaż się obojętnością.

Bywa, że osoby stosujące toksyczne strategie będą na Ciebie naciskać. Będą przekonywać, że traktujesz je niesprawiedliwie. Będą prawdopodobnie próbować wszystkiego, by wzbudzić w Tobie poczucie winy. Czasem posuną się nawet do szantażu lub zastraszenia.

Ale choć ich nacisk może być silny – pamiętaj: Twoje granice są nieprzekraczalne. Twoje „NIE” nie podlega dyskusji, głosowaniu ani naciskowi. Ustanowienie granic poprzez asertywność, emocjonalną obojętność, a czasem również ochronną egoistyczność – to droga do odzyskania spokoju, pewności siebie i poczucia własnej wartości.

  • PLAN EWAKUACYJNY

Zawsze warto mieć w zanadrzu plan ewakuacyjny. Jeśli czujesz, że dana osoba zaczyna przekraczać Twoje granice i zbyt nachalnie ingeruje w Twoje życie – zakończ tę znajomość. Nie odbieraj telefonów, unikaj spotkań, a jeśli trzeba – udawaj, że jej nie znasz. Tak jak wspominałam wcześniej – naucz się obojętności.

Osoby, które bywają toksyczne, możliwe, że uwielbiają mieć adoratorów. Karmią się publicznością, potrzebują nieustannej uwagi – to pozwala im wzrastać. Lubią królować i mieć swoich poddanych. Gdy zacznie im tego brakować, prawdopodobnie szybko znajdą inną osobę, którą spróbują wykorzystać.

  • NIE OSZUKUJ

Nie okłamuj, nie oszukuj – mów wprost, co naprawdę dzieje się w Twoim życiu. Ale co ważniejsze: przyznaj się przed samym/samą sobą: „Jestem w relacji z osobą wykazującą się toksycznością”. Wypowiedzenie tych słów bywa bolesne, ale potrafi otworzyć drzwi do głębszego zrozumienia tego, co naprawdę ma znaczenie. Bo to Ty jesteś najważniejszy/a.

Mów szczerze, co się dzieje i jak wygląda Twoja relacja z tą osobą. Jeśli poczujesz taką potrzebę – poproś o pomoc, zadzwoń, odezwij się. Manipulacja i wykorzystywanie to nie jest coś, na co musisz się godzić. Masz prawo zawalczyć – o siebie i o tych, którzy są Ci bliscy.

Przygotuj się też na to, że osoba postępująca w sposób toksyczny będzie wszystkiemu zaprzeczać. Ty będziesz mówić: „to czarne”, a ona będzie uparcie przekonywać, że „to białe”.

  • POKEROWA TWARZ

Zachowaj zimne spojrzenie – nie reaguj emocjonalnie. Spróbuj, choć wiem, że bywa to ogromnym wyzwaniem. Ale właśnie taka postawa może skutecznie powstrzymać osobę, która próbuje Cię wytrącić z równowagi. W ten sposób testuje Twoje granice i szuka potwierdzenia, że nadal ma nad Tobą wpływ. Nie przepraszaj – szczególnie wtedy, gdy czujesz, że nic złego nie zrobiłeś/aś. Rezygnacja ze słów „przepraszam” w sytuacjach, gdzie to Ty doświadczasz przekroczeń, bywa ważnym krokiem do odzyskiwania siebie. Osoby stosujące przemoc emocjonalną rzadko przyznają się do błędów, za to często oczekują przeprosin – nawet wtedy, gdy to one ranią. Bo przecież „gdybyś nie powiedział/a tego tak”, „gdybyś nie spojrzał/a w ten sposób” – i cała odpowiedzialność znowu spada na Ciebie.

A jeśli brak reakcji nie przyniesie efektu – możesz usłyszeć zapewnienia o miłości, o gotowości do zmiany, o potrzebie jeszcze jednej szansy. To bywa kolejną próbą wpłynięcia na Twoje decyzje. Jeśli nie działa groźba – pojawia się prośba. Jeśli nie zadziała wybuch – sięgną po łzy. Będą próbowali wszystkiego, by tylko zatrzymać Cię przy sobie. Bo bez reakcji z Twojej strony gra przestaje być możliwa.

  • SKUP SIĘ NA SOBIE

Spójrz w przyszłość – jak wygląda Twoje życie bez tej osoby, która przez lata odbierała Ci spokój? Co robisz? Jak się czujesz? Co się zmieniło? Czy czujesz przestrzeń do oddychania, a może pojawia się nowy rytm – taki, który współgra z Tobą?

To naturalne, że teraz wszystko może wydawać się przytłaczające. Lęk przed zmianą potrafi sparaliżować. Myślisz, że sobie nie poradzisz? Mylisz się. Jest w Tobie więcej siły, niż kiedykolwiek mogło Ci się wydawać. Masz w sobie moc, by ruszyć dalej – zbudować życie, które będzie Twoje, nie cudze.

  • OKRUTNE KONSEKWENCJE

Oto ćwiczenie terapeutyczne, które pomoże Ci spojrzeć z dystansu na to, co się dzieje i podjąć decyzję nie przez pryzmat emocjonalnego chaosu, lecz realnych konsekwencji.

Ćwiczenie: “Dwie ścieżki”

Zamknij na chwilę oczy. Weź głęboki oddech. A teraz wyobraź sobie dwie ścieżki:

Pierwsza – to ta, na której jesteś teraz. Pozostajesz w tej relacji. Zastanów się:
– Jak wygląda Twoje codzienne życie?
– Co czujesz rano, gdy się budzisz?
– Jakie są Twoje emocje, gdy spędzacie razem czas?
– Jak wygląda Twoja przyszłość za 3 miesiące, za rok, za pięć lat?
– Jakie są koszty emocjonalne, fizyczne, psychiczne, społeczne i finansowe trwania w tej relacji?

Zapisz wszystko, co przychodzi Ci do głowy. Nie oceniaj – tylko notuj.

Teraz druga ścieżka – wyobraź sobie, że wychodzisz z tej relacji.
– Gdzie jesteś i jak się czujesz po tygodniu, po miesiącu, po roku?
– Czego się boisz, a co daje Ci nadzieję?
– Jak wygląda Twoja codzienność bez tej osoby?
– Co się zmienia w Twoim ciele, w Twoim samopoczuciu, w relacjach z innymi?
– Jakie są koszty tej decyzji, ale i potencjalne zyski?

Znów – wszystko zapisz. Bez cenzury.

Na koniec przeczytaj obie wizje. Poczuj, co mówi Twoje ciało. Co mówi Twój oddech. Która ścieżka przynosi ulgę, a która przytłacza? To nie jest decyzja na już. To jest mapowanie rzeczywistości, w której Ty masz prawo wybierać.

To ćwiczenie możesz powtarzać – ono nie ocenia. Ono daje Ci przestrzeń, żeby usłyszeć siebie.

Uświadomienie sobie, jak wygląda Twoje życie teraz, a jak mogłoby wyglądać bez wpływu tej relacji, to pierwszy krok do zrozumienia, że coś, co miało dawać ciepło, stało się codziennym źródłem bólu. Kolejnym krokiem jest uznanie – nie teoretyczne, lecz głęboko odczute – że naprawdę zasługujesz na coś lepszego. Na spokój. Na szacunek. Na oddech bez napięcia. Zrób ten krok. Dla siebie. Nie pożałujesz – to będzie początek czegoś, co wreszcie Cię nakarmi, a nie wyniszczy.


Jakie Ty masz doświadczenia? Jak sobie z nimi radzisz?

Dziękuję za wspólną chwilęOdkryj kolejne tematy
Psychology of Life · sklep

Twój koszyk

Coś dobrego
dla siebie

Twój koszyk jest jeszcze pusty. Odkryj książki i e-booki Agnieszki Zblewskiej.

Odkryj publikacje