psychologia.zycia@onet.pl

Czego szukasz?

DEPRESJA

NIEWIDOCZNY PRZEŚLADOWCA, czyli jak depresja wyniszcza człowieka?

4 min czytania

Agnieszka Zblewska · Psychology of Life

Zanim zaczęłam pisać dzisiejszy artykuł bardzo długo zastanawiałam się nad jego tytułem. Zależało mi na tym, aby został zauważony przez każdego czytelnika mojego bloga, ale również odwzorowywał to, co faktycznie wyprawia depresja z człowiekiem. W tym jednym krótkim zdaniu chciałam pokazać, jak wiele krzywd wyrządza depresja, jakie też straszne rzeczy robi człowiekowi ten podstępny cichy zabójca. Myślę, że choć troszkę mi się to udało…

Jaka jest depresja?

Depresja to nie tylko niewidzialny wróg, ale również najstraszniejszy potwór, który zmienia życie chorującego w koszmar. Depresja to choroba, która może doprowadzić do śmierci. Zapewniam, ani przez sekundę się nie zawaha… Będzie niszczyć i zbierać swoje krwiożercze plony.

Dla osób, które jeszcze nie czytały, a są ciekawe – co myśli, co czuje i jak naprawdę wygląda świat osoby chorującej na depresją to zapraszam >TUTAJ<

Do czego posunie się depresja?

Depresja zabiera wszystko – zabiera energię, radość, miłość, motywację, pewność siebie, optymizm, plany, marzenia, samozrozumienie, a w dalszej konsekwencji życie… Dosłownie wszystko!!!

Kiedy depresja wkrada się do naszego życia zaczynamy odczuwać naprawdę wiele przerażających myśli. Łapie swoje ofiary z sieć irracjonalności i niepojętego bólu. Zgiełk przerażających myśli jest tak wielki, że nawet trudno go opisać.

W tym wszystkim dochodzi jeszcze ogromne poczucie osamotnienia. Chorujący widzi otaczający go świat w szarych barwach – słońce, choć świeci, to jakby wciąż panował mrok. Niebo, choć jasne, to tak jakby wciąż padał deszcz.

Osoba chora obawia się wyjawić swoje uczucia, bo wychodzi z założenia, że nikt jej nie zrozumie, tak bardzo jak rozumie ją depresja. Depresja nie tylko staje się domem, ale jedynym najlepszym „przyjacielem” chorującego.

Depresja nakazuje swojej ofierze wyobrażać sobie naprawdę przerażające rzeczy…

Kiedy piszę o przerażających rzeczach to mam tutaj na myśli wszystko to, co tak bardzo irracjonalne w swych strukturach, a jednak wciąż tak bardzo realne. Przerażające myśli mogą dotyczyć niezliczoną ilość rzeczy, sytuacji, relacji, które znacznie odwracają uwagę od racjonalności, a nawet samokontroli. Ufamy im i wciąż pogłębiam tematykę przez nie poruszoną. Wszystko dookoła staje się katastrofą. Zamartwianie winduje na najwyższy poziom ludzkiej wytrzymałości. Mogę powiedzieć, że wręcz topimy się w tym, co nakazuje wyobrażać nam sobie depresja.

Depresja zabiera swoją ofiarę w świat tak bardzo realnych i katastrofalnych iluzji. Choć chorujący na pewno nie postrzega swych wyobrażeń, jako iluzji – choć nie widzi ich przed sobą, to jednak wciąż jest pewien, że dzieje się coś strasznego i nie ma na to logicznego wyjaśnienia.

Jedno jest pewne depresja niszczy kawałek po kawałku świadomość, ale również wysysa ze swojej ofiary życie i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Ludzkie ciało również reaguje na to, co dzieje się z psychiką, na to, co dzieje się we wnętrzu naszej świadomości.

Osoba chorująca na depresję fizycznie czuję się tak, jak gdyby cokolwiek sobie wyobrażała rzeczywiście miało miejsce i tego faktycznie doświadczała. Ofiara jest oszołomiona, a jej ciało spięte, a nawet drętwe. Serce bije coraz szybciej, a tchu brak. Tak bardzo spięte i oblane zimnym potem ciało nie potrafi wyrwać się z więzów bólu i rozpaczy.

Ciało reaguje tak, jakby faktycznie działo się coś, co może zagrozić naszemu życiu. Pod wpływem nieracjonalnych wyobrażeń wciąż walczy i nadal wysyła znaki oraz sygnały, że należy jak najszybciej zatroszczyć się o swoje bezpieczeństwo. Mimo, że informuje, to jednak nic nie ulega zmianie i tym samym ciało ulega wypaleniu – traci energię… Następuje proces samozagłady…

Tak, jak pisałam depresja atakuje świadomość i ciało, ale także doprowadza do tego, że jej ofiara nie będzie zapewniać sobie podstawowych potrzeb do życia. Chorujący będzie łaknął snu, a nawet będzie się o niego modlił, ale niestety – depresja nie pozwoli mu zasnąć, a jeśli ofiara zmruży oko, to na pewno zafunduje jej najgorszy horror senny, jakiego nigdy nie mogła sobie wyobrazić. Depresja oprócz snu zabierze też apetyt – nieprzyjemne emocje utkną w gardle. Zablokują przełyk swojej ofiary, aby ta każdy kęs jedzenia traktowała jak coś, co ją rani od środka.

Tak, jak wynika to z opisu powyżej nie możemy w żadnym wypadku bagatelizować, nawet najmniejszych objawów depresji, do których możemy zaliczyć: zaburzenia snu, zaburzenia apetytu, spadek masy ciała, ogólne złe samopoczucie psychiczne i fizyczne, brak energii, smutek, przeżywanie poczucia winy, poczucie rozsypania się, poczucie beznadziejności i bezsilności, napady płaczu, spadek aktywności lub nadmierna impulsywność. Trzeba pamiętać, że wszystkie wymienione objawy mogą pojawiać się w różnych formach i mogą wystąpić z różnym nasileniem oraz głębokością. Stąd w wielu przypadkach możemy spotkać się z różnymi określeniami – depresja łagodna, umiarkowana, epizody depresyjne, bądź zaburzenia depresyjne nawracające.

Nigdy, ale to przenigdy nie wolno omijać tego, co dzieje się w nas i z nami. Każdy ma prawo do gorszego nastroju, czy po prostu do kilku dni smutku. Jednak w tym wszystkim najważniejsze jest to, by to, co teraz określamy, jako „gorszy dzień” nie stał się oblaną łzami codziennością!!! Zatroszcz się o siebie i zbuduj w sobie siłę, aby przetrwać każdy zły dzień – naprawdę warto!!!

Dziękuję za wspólną chwilęOdkryj kolejne tematy
Psychology of Life · sklep

Twój koszyk

Coś dobrego
dla siebie

Twój koszyk jest jeszcze pusty. Odkryj książki i e-booki Agnieszki Zblewskiej.

Odkryj publikacje