psychologia.zycia@onet.pl

Czego szukasz?

PSYCHOLOGIA ZWIĄZKU

Poza mną, czyli jak przestać tęsknić za toksycznym człowiekiem?

9 min czytania

Agnieszka Zblewska · Psychology of Life

Czy to normalne, że tęsknię za relacją, która była toksyczna? Czy w ogóle można tęsknić za toksycznym związkiem? Jak poradzić sobie z tęsknotą za toksycznym człowiekiem i nie zwariować? Jak poradzić sobie z toksycznością, która ukryła się w tęsknocie? Zapewne dla wielu osób tego typu pytania są pewnego rodzaju niedorzecznością a nawet absurdem – no bo, jak można tęsknić za kimś kto był zły i wyrządził nam tak wiele krzywd. Choć może wydawać się to dziwne i zarazem przeraźliwe, to jednak się zdarza…

Mówią, że gdy człowiek w końcu uwolni się z toksycznej relacji, to odzyska wolność – będzie szczęśliwy i spokojny. Natomiast nie zawsze tak jest – nie zawsze jesteśmy w stanie się tym cieszyć. A wiem o czym piszę, ponieważ niejednokrotnie podczas sesji terapeutycznej spotykałam się z osobami, które mówiły o tym, że same do siebie pałają obrzydzeniem, gdy w myślach łapią się na tęsknocie za toksycznym człowiekiem. Często zadawano mi pytanie, czy oby na pewno to normalne tęsknić za kimś kto był toksyczny. Proszono także o weryfikację stanu zdrowia w obawie przed jakąś poważną chorobą psychiczną. Jak zapytał i zarazem stwierdził jeden z moich Klientów: „Proszę powiedzieć, co jest ze mną nie tak – na jaką chorobę cierpię? Przecież tylko ktoś mocno zaburzony może cierpieć z powodu tęsknoty za toksyczną osobą.” Na sesjach padało wiele tego typu obaw. Niektórzy Klienci podejrzewali nawet pewnego rodzaju czary, którym zostali poddani. Dlatego gdy skończyłam czytać książkę „Poza mną” autorstwa Bianci Okońskiej (link do książki >TUTAJ<) stwierdziłam, że muszę o niej wspomnieć i na jej podstawie wyjaśnić pewne zależności, o których zbyt mało się mówi. I właśnie to czynię…

Książka „Poza mną” jest pozycją, która doskonale wyjaśnia, w jaki sposób myśli i czuje osoba „uzależniona” od toksycznego człowieka. Choć nie jest to poradnik, to jednak wnosi bardzo dużo informacji ku zrozumieniu pewnych mechanizmów, o których praktycznie wcale się nie mówi. Innymi słowy, „Poza mną” jest opowieścią, której główna bohaterka jest psychoterapeutką i to właśnie ona na łamach tej książki mierzy się ze wspomnianym „uzależnieniem”.  Co dodatkowo burzy pewnego rodzaju stereotypy, że terapeuci są nadludźmi i nie mają swoich własnych problemów. Myślę, że był to celowy zabieg autorki i bardzo za niego dziękuję. Bowiem nie ma ludzi idealnych. Każdy z nas jest tylko człowiekiem – pełnym emocji i uczuć. Natomiast wracając do treści, to dzięki głównej bohaterce czytelnik będzie w stanie spojrzeć na siebie z innej perspektywy, z nową wiedzą o pewnych mechanizmach…

W jaki sposób uzależnia toksyczny człowiek?

Zanim przedstawię jeden z najczęstszych mechanizmów, które stosują wobec swojej ofiary toksyczni ludzie, to czuję się w obowiązku podkreślić, że ich działania są bardzo skrupulatnie utkane z różnych trików. Jeśli coś nie działa, to spróbują czegoś innego. Będą żonglować swoim zachowaniem próbując wpłynąć na drugiego człowieka, aby ten stał się im uległy. Jednak nie zawsze im się to udaje. Co oczywiście nie jest jednoznaczne z tym, że nie będą próbować. Będą to robić, tak długo jak będą mieć z tego korzyści, choćby miałyby to być tylko i wyłącznie zyski wewnętrzne, np. podbudowywanie ego.

Wracając do metod, to jedna z nich została świetnie opisana w wyżej wspomnianej książce. Posiłkując się cytatem z „Poza mną” przedstawia się ona następująco:

„Chodzi w skrócie o to, że właśnie ta nieprzewidywalność i całkowity brak regularności we wzmocnieniach, czyli nagrodach, sprawia, że uzależniasz się od Niego tak bardzo. Uczysz się być dostępna i powtarzać pewne zachowania w każdej losowej chwili, bo nigdy nie wiadomo, kiedy zostaniesz za nie nagrodzona. Wyobraź sobie, że masz w klatce gołębia. Uczysz go, że za każdym razem, gdy zapali się żarówka, musi nacisnąć guzik, żeby otrzymać pokarm. Robisz to bardzo regularnie: co pięć minut zapalasz żarówkę, dając ptakowi w ten sposób sygnał, a następnie gdy on naciśnie dziobem guzik, dajesz mu jeść. Za każde poprawnie wykonane zadanie otrzymuje nagrodę w postaci pokarmu. Potem jednak zaczynasz wzmacniać jego zachowanie nieregularnie. Raz po poprawnej sekwencji jedzenie się pojawia, raz nie. Wbrew pozorom gołąb będzie jeszcze chętniej wypełniał zadanie, bo nie ma pewności i dla tej pewności naciska guzik, bo a nuż tym razem wypadnie nagroda. Rozumiesz?”

Nagroda to toksyczny człowiek i to co z nim jest związane – może to być jego obecność, pewien gest czułości czy bliskości, miłe słowo, uśmiechnięta buzia, pytanie w formie zainteresowania się drugą osobą… Tak więc, Ty jesteś gołębiem, a on jest gościem, który zapala żarówkę, jest też samym pokarmem, czyli nagrodą. A w tym wszystkim chodzi o to, aby wywrzeć jak największy wpływ na Twoją osobę, na Twoje emocje i uczucia, aby miłość stała się Twoim nałogiem. Uzależnić Cię od niego, od miłości… A wszystko po to, aby toksyczna osoba czerpała z Ciebie wszystko co na dany moment potrzebuje. Zaś jako typowy egoista, gdy przestanie zaspakajać swoje potrzeby bez skrupułów odejdzie. Natomiast „gołąb” wciąż będzie oczekiwać, pomimo tego, że drzwi do klatki zostały uchylone. Takie trwanie wielokrotnie związane jest z żałobą po rozstaniu…

Jak przebiega proces żałoby po rozstaniu z toksycznym człowiekiem?

Dla wielu osób wydaje się to być niedorzeczne, że można przechodzić żałobę po toksycznym związku. Natomiast przytrafia się ona bardzo często. A w tym wszystkim na pewno nie pomaga to, że nasz umysł nie lubi złych wspomnień. Jest to dla niego bardzo wyczerpujące zadanie, ponieważ wiąże się z trudnymi emocjami, które pod ich wpływem lubią wracać. No nie ma co mu się dziwić. Trwanie w poczuciu beznadziei nie jest wygodne. Natomiast pamiętanie o tych tylko wspaniałych chwilach, jak się okazuje też nie jest tak dobre, jak mogłoby się wydawać. We wszystkim potrzebujemy znaleźć się po środku, ale o tym trochę później. Zaś teraz krótko przedstawię etapy, które dotyczą żałoby po toksycznym związku. Oto one:

1 ETAP – ZAPRZECZANIE – na tym etapie „gołąb” niedowierza temu, co się stało. Zaprzecza realności danej sytuacji. Szok, którego doświadcza pcha go ku myśli, że to pomyłka; że nic takiego nie ma miejsca; że to chwilowe i za chwilę „partner” wróci; że to tylko zły sen… Zaprzeczanie temu, że relacja się zakończyła jest często podyktowane toksycznym wyobrażeniem o tym, że „partner” był jedynym żywicielem; że nikt inny nie będzie wiedział, jak zapalić żarówkę i jak podać pokarm.

2 ETAP – GNIEW, ZŁOŚĆ – na tym etapie „gołębiem” szargają trudne emocje. Pojawia się złość, gniew, a nawet bunt. Coś w stylu: „Ale on nigdy by mi tego nie zrobił. Przecież nie było, aż tak źle. Powygłupia się i wróci.” Próbuje znaleźć wyjaśnienie, które często pcha go ku temu, aby zrzucić odpowiedzialność na wszystko i na wszystkich, ale nie na człowieka, który był toksyczny.

3 ETAP – TARGOWANIE – na tym etapie „gołąb” wpada w panikę. Obawia się samotności. Lęk przepełnia jego duszę i tym samym pcha ku temu, aby zrobić wszystko co możliwe, aby odwrócić sytuację. Poszukuje jakichkolwiek możliwości, aby odzyskać byłego partnera, np. „Będą sobie tutaj cichutko siedział, to on wróci”, albo „Już zawsze będę gruchał, gdy on się pojawi. Zrobię wszystko, żeby tylko wrócił”. To zachowanie bardzo często podyktowane jest ogromnym wewnętrznym bólem. „Gołąb” wciąż widzi oczami wyobraźni tylko jednego „żywiciela”. Jest na „głodzie”.

4 ETAP – DEPRESJA – na tym etapie „gołąb” w końcu uświadamia sobie, że nie jest w stanie nic zrobić, aby odwrócić sytuację. Jego cierpienie pcha go ku myślom, że zawsze będzie sam w tej klatce. Że nawet ten toksyczny człowiek był lepszy od tej samotności, której doświadcza. Dostrzega tylko kratę, ale nie zwraca uwagi na uchylone drzwi. Samotność przepełniona „głodem” utrudnia mu spojrzenie dalej – dojrzenia innych możliwości…

5 ETAP – PRÓBA AKCEPTACJI – na tym etapie „gołąb” zauważa uchylone drzwiczki. Może wyjść z klatki i dokonać wyboru. Choć ten etap wiąże się z wyzwoleniem, to niestety nie gwarantuje automatycznego szczęścia, w szczególności, gdy „gołąb” po wyjściu usilnie szuka guzika z napisem „replay”. Dlatego na tym etapie, jak i na pozostałych pomoc ofiarowana „gołębiowi” jest jak złoto. „Gołąb” potrzebuje zrozumieć, w co wszedł, jakie mechanizmy były wobec niego stosowane, a co najważniejsze, jak może odnaleźć się poza klatką do której został wsadzony. Jedno jest pewne, „gołąb” wciąż jest pełen obaw, stąd tak bardzo ważna jest pomocna dłoń, na przykład w formie terapii, która pozwoli mu przyjrzeć się prawdzie, czyli znaleźć się po środku. Tak więc, jeśli „gołąb” pozwali sobie na wyrażanie uczuć i emocji, a także nazwanie tego, czego doświadczył, to może zobaczyć prawdę o relacji.  To jest ten moment, w którym rozliczy się z tym, co było dla niego złe. Zrozumienie to podstawa.

Jest to pewien zarys etapów, które mogą wystąpić po zakończeniu związku, a nie muszą. Każdy z nas jest inny i inaczej kształtuje swoją rzeczywistość. Natomiast warto mieć na uwadze swoje dobro i zanim określisz siebie jako kogoś nienormalnego, to pamiętaj, że nie wszystko jest tak oczywiste jak mogłoby się wydawać.

To jak przebiega żałoba po związku w dużej mierze zależy także od tego, jak ta relacja się kształtowała. A że każdy związek jest inny, nawet ten z toksyczną osobą, to należy ten proces rozpatrywać bardzo indywidualnie. I tak, jak napisałam powyżej w cale nie musi nastąpić.

Jak długo trwa żałoba po rozstaniu?

Tę kwestię również należy rozpatrywać indywidualnie. Nie ma jednej właściwej odpowiedzi. W niektórych przypadkach okres żałoby trwa kilkanaście dni, w innych kilka dobrych tygodni, a jeszcze w innych może trwać nawet lata. Wszystko zależy od tego, jakie nadzieje wiąże „gołąb” z przyciskiem „replay”.  Jednak ważne jest to, aby wiedzieć, że konieczne jest zrozumienie nade wszystko samego siebie. Do czego zachęcam.

Wracając do książki…

„Poza mną” to książka która zabiera swojego czytelnika w świat wypełniony łzami, żalem i niekiedy bardzo porywczymi emocjami. Nie tylko pozwala zrozumieć, czym jest żałoba po związku, ale nade wszystko przedstawia złożoność wewnętrznego świata człowieka. A co najważniejsze obrazuje i podkreśla, że każdy specjalista od zdrowia psychicznego jest tylko człowiekiem. Każdy psycholog, czy terapeuta to człowiek z krwi i kości – mający swoje problemy. Krótko ujmując, książka obrazuje plusy i minusy tak bardzo odpowiedzialnego zawodu, jak i jest formą odpowiedzi na pytanie, gdzie leżą granice w terapii. To również podróż w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania, które często wstydzimy się postawić…

Dodam jeszcze, że „Poza mną” to pewnego rodzaju autoterapia głównej bohaterki. Ona, czyli bohaterka wędruje po swoim wewnętrznym i zewnętrznym świecie nie stroniąc od wewnętrznych dialogów z samą sobą. Co dodatkowo uzmysławia czytelnika w tym, że nie można przechodzić obojętnie wobec własnych potrzeb, uczuć, emocji i myśli. Wszystko ma znaczenie.

Podsumowując, książka Bianci Okońskiej to nie tylko pełna emocjonalności historia, ale również porywająca opowieść. W ramach zakończenia chciałam bardzo podziękować autorce za jej talent i to w jaki sposób przenosi czytelnika w świat głównej bohaterki. Kawał dobrej roboty, brawo!


Jeśli masz chwilkę to proszę zostaw, w komentarzu poniżej, kilka słów refleksji po przeczytaniu mojego artykułu. Ciekawa jestem Twoich przemyśleń. Czekam na wieści od Ciebie.


Na sam koniec dodam jeszcze, że dzięki Twojemu poleceniu, na przykład w formie udostępnienia,  moja praca dociera do wielu różnych osób, które mogą coś wziąć z niej dla siebie. Dziękuję za Twoje obecność.


 

Dziękuję za wspólną chwilęOdkryj kolejne tematy
Psychology of Life · sklep

Twój koszyk

Coś dobrego
dla siebie

Twój koszyk jest jeszcze pusty. Odkryj książki i e-booki Agnieszki Zblewskiej.

Odkryj publikacje