psychologia.zycia@onet.pl

Czego szukasz?

DEPRESJA

DEPRESJA a JEDZENIE, czyli co warto jeść aby odzyskać siły witalne?

4 min czytania

Agnieszka Zblewska · Psychology of Life

Smutek, zniechęcenie, brak nadziei i postrzeganie codzienności jako jednej wielkiej udręki, to uczucia, którymi karmi nas depresja. Depresja bywa niezauważona i tym samym podstępna. Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy z jej obecności. Oczywiście do momentu, w którym zaatakuje ze zdwojoną siłą… Bo każdy z nas powinien wiedzieć, że depresja to nie katar, czy chwilowy ból gardła. Depresja to choroba, którą należy leczyć!

Jak zachowuje się człowiek będący w depresji?

Depresja u każdego człowieka może objawiać się inaczej. Może mieć inne podłoże i inaczej się przedstawiać. Trzeba być niezwykle czujnym, aby zaobserwować coś, co może świadczyć o początkach depresji. Ważnymi objawami depresji, na które nade wszystko należy zwrócić uwagę jest nadmierne zmęczenie i negatywne, wręcz zautomatyzowane złe myślenie o sobie. Osoba cierpiąca na depresję nie tylko nie ma siły na to, by wstać z łóżka, umyć się, ubrać, ale przede wszystkim źle myśli o sobie i o otaczającym ją świecie. Pogrąża się w ciemnościach umysłu, jednocześnie nieustannie przypominając sobie o swoich porażkach i ciągłych niepowodzeniach.

Depresja wpędza swoją ofiarę w poczucie beznadziejności i często nieadekwatnego do sytuacji poczucie winy. Wpędza w chroniczne odrętwienie. W jej obecności siła woli staje się niewidoczna dla świadomości. W jej towarzystwie każdy dzień wydaje się być utrapieniem.

Jak chronić się przed depresją?

W ostatnim czasie moje Psychology of Life objęło patronatem książkę: „Depresja. Jedzenie, które leczy” autorstwa Karoliny i Macieja Szaciłło. Jest to książka, której tytuł może wywołać mieszane uczucia, bo przecież samo jedzenie nie jest złotym środkiem na depresję. Nie jest cudownym eliksirem na wszystkie niepowodzenia w mentalnym świecie. O czym oczywiście, każdy z nas powinien pamiętać i o czym wielokrotnie sami autorzy w książce piszą. Jedzenie nie wyleczy depresji, zaś jest pewnym, bardzo ważnym elementem zdrowego trybu życia. Jest częścią troski o siebie i swoje dobre samopoczucie.

Autorzy „Depresja. Jedzenie, które leczy” wielokrotnie nawiązują do książki „Depresja i ciało”, której autorem jest światowej sławy psychiatra i twórca rewolucyjnej terapii wykorzystującej język ciała do leczenia problemów umysłu – Alexandra Lowena. Dr Lowen uważa, że człowiek pogrążony w depresji traci kontakt z rzeczywistością, zwłaszcza z rzeczywistością własnego ciała, a żeby odzyskać siebie należy nauczyć się rozpoznawać psychofizyczne przepływy emocji. Wychodząc ze swoich rozległych doświadczeń z pacjentami cierpiącymi na depresję, proponuje serię prostych, a mimo to, skutecznych ćwiczeń, które pomogą rozbudzić drzemiące w nas siły.

Warto wiedzieć, że depresja skrupulatnie gromadzi napięcia w naszym ciele. Depresja blokuje głębokie oddychanie, co dalej pociąga za sobą tworzenie się fizycznych blokad, które dodatkowo utrudniają codzienne funkcjonowanie. Karolina i Maciej Szaciłło bazując na dorobku dr Lowena w swojej książce polecają: Mindfulness, medytację i pracę z ciałem, wypoczynek w tym sen, czy masaże. Natomiast większa części ich książki poświęcona jest jedzeniu. Znajdziesz tam przede wszystkim dużo przepisów na dania obiadowe, wiosenne śniadania i wiele innych (napoje, zupy, sałatki, dodatki czy chleby).

Mogę śmiało napisać, że książka „Depresja. Jedzenie, które leczy” to skarbnica wielu wspaniałych przepisów. Moją uwagę przykuło wiele potraw, a że nie jestem zapalonym mięsożercą, to na pewno niebawem upiekę i ugotuję coś równie dobrego 🙂 .

Przepisy, które mnie zachwyciły to: pikle z gruszki, ajurwedyjskie karkade (jest to napar z suszonego hibiskusa, cynamonu cejlońskiego, imbiru, pomarańczy i miodu), owsianka z czekoladą i chilli, jaglanka z pieczonymi gruszkami, faszerowane pieczone bataty, krem szafranowo – jaglany, ciasteczka cynamonowe, chrupki z ciecierzycy, spaghetti á la arabiatta.

A teraz wróćmy do książki…

Choć tytuł może być mylący, to jednak sama treść może być bardzo przydatna. Dlatego też polecam tę książkę każdemu. Warto nie czekać na chorobę i nade wszystko dbać o swoje zdrowie codziennie, choćby zaczynając od zdrowego jedzenia, którego przygotowanie może stać się świetnym hobby. A jak każdy wie – pasja i czynności, które kochamy robić i robimy oddalają nas od złego samopoczucia i tym samym nie pozwalają rozgościć się depresji. Przygotowanie potraw może stać się także wspaniałym powodem do spotkań, a może nawet wspólnego gotowania. A jak wiadomo depresja nie lubi towarzystwa, dlatego warto ją nim częstować.

A zatem, podsumowując. Mimo, że nie ma jednego, idealnego sposobu, aby uchronić się przed depresją, to warto o siebie dbać, tak aby nie dopuścić do stanu psychofizycznego wyczerpania. I tutaj na pewno pomocne będzie utrzymanie zdrowego trybu życia, przepełnionego uważnością, relaksacją i pełną świadomością podejmowanych, czy niepodejmowanych działań.

Dziękuję za wspólną chwilęOdkryj kolejne tematy
Psychology of Life · sklep

Twój koszyk

Coś dobrego
dla siebie

Twój koszyk jest jeszcze pusty. Odkryj książki i e-booki Agnieszki Zblewskiej.

Odkryj publikacje