psychologia.zycia@onet.pl

Czego szukasz?

DEPRESJA

LABIRYNT ZAGŁADY, czyli co czuje osoba chora na depresję?

4 min czytania

Agnieszka Zblewska · Psychology of Life

Depresja jest okrutnym potworem, który zjada chorującego kawałek po kawałku. To choroba, która rani, niszczy i degraduje… Pragnie śmierci swojej ofiary i do tego też dąży…

Depresja to najstraszniejsza choroba ludzkiej psychiki…

Pomimo tak wielu informacji wciąż wiele osób zastanawia się – co tak naprawdę czuje człowiek pogrążony w depresji? Stojąc obok jest nam bardzo trudno zrozumieć nawet najbliższą osobę, która zachorowała. Próbujemy jej pomóc, ale wciąż ślepo błądzimy w niewiedzy…

Nie możemy uzmysłowić sobie, dlaczego zachowuje się właśnie w ten specyficzny sposób, a sama osoba chorująca nie jest nam w stanie określić swojego stanu…

Jednakże pod maską depresji znajduje się wciąż człowiek – zalękniony jak dziecko, wciąż karmiony krytycznymi myślami, obelgami i paraliżującym bólem. Depresja obezwładniła nie tylko jego ciało, ale również umysł. Tak naprawdę osoba pogrążona w depresji staje się bezsilna na potwora, którego sama karmi…

Co czuje człowiek pogrążony w depresji?

Pewnie każdy z nas choć raz w swoim życiu obejrzał horror, który przez dłuższy czas nie pozwalał mu zasnąć w nocy. Tak właśnie horror!!! Bo to właśnie osoba cierpiąca na depresję nieustanie przeżywa mrożący w żyłach krew horror, który stał się jej życiem.

Wyobraź sobie mroźną i ponurą zimę… Jesteś całkiem nagi/a w środku ciemnego lasu, oczy masz przysłonięte chustką. Nic nie widzisz, jedynie co czujesz, to ogarniający Twoje ciało mróz i nieustanne pojawiające się ciarki.

Nie wiesz gdzie jesteś, a nieznajomy głos w oddali każe Ci uciekać. Chcesz biec, ale wyczuwasz ciężar kamieni przywiązanych do Twoich stóp. Pomimo ciężaru i związanych rąk podejmujesz wysiłek i biegniesz. Nagle pojawia się echo, które niesie ze sobą przerażający krzyk, który jakby jest odbiciem Twojego głosu.

Wpadasz na coś i czujesz, że poraniłeś/aś sobie stopy. Krwawisz, ale strach nie pozwala Ci się zatrzymać. Czujesz, że ktoś Cię popycha, a w oddali znów pojawia się ten przerażający krzyk, który nie ustaje.

Czujesz, jakbyś za chwilę miał/a umrzeć – odczuwasz śmierć kroczącą koło Twojego boku, która w dodatku wciąż demonicznie powtarza Ci Twoim głosem:

  • jesteś beznadziejny/a,
  • nic nie znaczysz,
  • Twoje życie nie ma znaczenia,
  • zrobisz tylko przysługę swojej rodzinie, gdy ze sobą skończysz;
  • jesteś wrakiem człowieka,
  • jesteś nieudacznikiem,
  • nie potrafisz nic naprawić,
  • wciąż popełniasz błędy,
  • Twoje życie jest błędem,
  • jesteś pasożytem, który powinien zgnić,
  • jesteś ohydny/a,
  • nic w życiu nie osiągnąłeś/ osiągnęłaś i do niczego się nie nadajesz,
  • Twoje życie cuchnie,
  • wszyscy Cię nienawidzą,
  • jesteś śmieciem,
  • jesteś darmozjadem…

… i tak wciąż nieustannie do Twojej głowy docierają obelgi i nieustanne poniżanie. W dodatku wszystko przeplatane demonicznym śmiechem – w dodatku jakby wciąż Twoim.

Krążysz w bólu po lesie przez parę godzin – odczuwasz, że brakuje Ci sił i energii. Potrzebujesz pomocy, ale nie wiesz, gdzie jej szukać…

Nagle w oddali pojawia się znajomy głos kogoś bliskiego… Jednakże ten głos również jest bardzo upiorny i nie ustanie wykrzykuje w Twoim kierunku:

  • wstań – weź się w końcu w garść,
  • przestań się nad sobą użalać i weź się do roboty,
  • biedzie dobrze, to minie,
  • wyjdź do ludzi,
  • uśmiechnij się,
  • musisz normalnie żyć…

Czujesz, że powinieneś/ powinnaś tak zrobić, jak nakazują Ci głosy, ale nie wiesz po prostu jak… Przecież wciąż jesteś w zimnym, ciemnym lesie – Twoje nogi krwawią, a oczy są wciąż przysłonięte, a ręce nadal związane… I te wciąż nakładające się na siebie głosy…

Jesteś bezsilny/a – pogrążony/a w niemocy… Czujesz, jakbyś za chwilę miał/a umrzeć.

Noc się nie kończy – mija wiele godzin, a Ty wciąż jesteś tam… w LABIRYNCIE ZAGŁADY!!!

Tak właśnie czuje się osoba pogrążona w depresji…

Zamknięci w labiryncie zakłady próbujemy walczyć o życie, które z każdą godziną stają się coraz bardziej odległe. W końcowym stadium – wykończeni i udręczeni depresją pragniemy tylko jednego – ŚMIERCI…


Depresja to nie katar, czy niewielki ból gardła i jak każdą inną poważną chorobę powinno się ją leczyć. Terapia jest stanie pomóc każdemu, kto utknął w jej szponach.

Dodam jeszcze, że u każdego depresja może przedstawiać się w różny sposób. Depresja ma różne twarze. Warto czytać i szukać zrozumienia do tego, co się czuje, a terapia jest na to najlepszym sposobem.


Czy teraz jesteś w stanie sobie to wyobrazić i zrozumieć, że depresja, to nie gorsze samopoczucie, czy po prostu taki sobie kaprys?

Dziękuję za wspólną chwilęOdkryj kolejne tematy
Psychology of Life · sklep

Twój koszyk

Coś dobrego
dla siebie

Twój koszyk jest jeszcze pusty. Odkryj książki i e-booki Agnieszki Zblewskiej.

Odkryj publikacje