Trud słowa przyporządkowany prawdzie nie zawsze musi być tak skomplikowany, jak wielu osobom mogłoby się wydawać…
Czy zatem prawda musi zawsze być bolesna i narażać nas na cierpienie? Nie !!! Stanowcze NIE !!!
Każdy z nas zasługuje na prawdę – już od momentu narodzin mamy do niej prawo. Prawo do prawdy nie powinno być owiane kłamstwem, oszustwem, czy niedomówieniami. Warto zastanowić się – czemu służy kłamstwo i w czym ma być tak bardzo pomocne?
Jak wiadomo adopcja niesie za sobą wielki bagaż emocjonalnego obciążenia – zarówno dla rodziców adopcyjnych, jak i dla samego dziecka. Pewnego rodzaju zaniechania często wynikają również z braku przygotowania i chęci ucieczki od tego, co jest szczerością wobec prawdziwości życia.
Czy prawda musi boleć?
Tak, jak wspomniałam każdemu przysługuje prawo do prawdy już od momentu samych narodzin. Warto rozważyć to, zanim świadomie będziesz odwlekać to, co i tak jest nieuniknione.
Jak przyznać się do prawdy? Jak wyjawić prawdę?
Słowa powinny być proste i przede wszystkim muszą być zrozumiałe. Zaznaczę, że inaczej będziemy rozmawiać z kilku letnim dzieckiem, a inaczej z nastolatkiem. Świadomość na każdym etapie życia się zmienia i właśnie na niej powinniśmy bazować.
Choć z trudem mówi się o adopcji, to warto zacząć o niej mówić już od samego początku pojawienia się nowego członka rodziny. Pamiętaj, że czym dużej odkładasz tę informację budujesz mur, który może stanąć miedzy Tobą, a dzieckiem.
Jak powiedzieć dziecku, że zostało adoptowane?
Słowa zawsze powinny być ciepłe i niezwykle subtelne. Warto zastanowić się nad stworzeniem historii, która nieco będzie przypominać treść bajki dla najmłodszych. Opowiadając ją dajemy do zrozumienia, że adopcja jest czymś naturalnym, a nawet pożądanym. Dziecko powinno zrozumieć, że prawdziwa miłość nie zna genów i więzów krwi…
Wszczepianie szacunku dla biologicznej matki, choć nie wiadomo kim była i jak wielką krzywdę mu uczyniła pozwoli wyswobodzić go z przykrości porzucenia, bo przecież to dzięki niej Twój ukochany maluszek jest właśnie z Wami… Nie trzeba dużo mówić – warto natomiast ująć postać biologicznej matki w powieści pozytywnie, tak, by nie przenieść traumy na późniejsze lata Twego potomka.
Stwórz, a raczej stwórzcie i opowiedzcie historię, która będzie zawierać prawdę i wielkie przesłanie miłości bezwarunkowej…
Pamiętaj, że w tym wszystkim nie jesteście sami – macie prawo pytać i radzić się osób, które zawodowo pomagają rodzinom adopcyjnym. Jeśli odczuwanie niepewność to warto poprosić o pomoc. Dobry specjalista nie tylko wspomoże, ale również stanie się oparciem w okresie „trudnych pytań”…
Dzisiejszy artykuł miał za zadanie skłonić do refleksji – warto zastanowić się nad tym, co często odkładamy. Ważne sytuacje wymagają świadomego działania tu i teraz z pełną powagą sytuacji. Przede wszystkim miłość, akceptacja i zrozumienie!!!






